Remis 2:2 w starciu Liverpoolu z Newcastle w Premier League zrodził pytania o odpowiedzialność za wykonanie rzutu karnego. Kluczowy moment meczu - późna jedenastka dla Liverpoolu - zakończyła się wyrównującym golem wykonaną przez Dominika Szoboszlaia, nie Alexa Isaka.
Decyzja była szczególnie komentowana przez Alana Shearera. Były napastnik Newcastle uważa, że w obliczu presji Isak powinien wziąć piłkę i wykonać rzut karny, szczególnie że grał przeciwko swojemu byłemu klubowi.
„Chciałem, żeby to on podszedł do rzutu karnego. Myślałem: 'Dawaj, pokaż, co potrafisz'” - powiedział Shearer, zaznaczając, że był to dobry moment dla Isaka, by udowodnić swoją wartość.
Isak, który od przyjścia do Liverpoolu zmaga się z kontuzjami i ma na koncie tylko cztery gole, wrócił na stadion Newcastle, gdzie został wygwizdany przez kibiców. Mimo to, zdaniem Shearera, napastnik nie bałby się odpowiedzialności w tak trudnym dla niego momencie.
Liverpool zapłacił za Isaka rekordową kwotę, więc oczekuje od niego więcej. Jednakże decyzja o tym, by karnego wykonał Szoboszlai, była wg Liverpool Echo podyktowana chęcią uniknięcia dodatkowej presji na Isaku w meczu pełnym emocji.
Źródło: Liverpool Echo