Koledzy z FC Barcelony bardzo wysoko oceniają Andreasa Christensena. Duński obrońca otrzymał na treningach pseudonim nawiązujący do Franza Beckenbauera.
„Na treningach koledzy zachwycają się poziomem Christensena i mówią: »To Beckenbauer«. Jeśli zapytasz któregoś z zawodników o Christensena, powie, że to fenomen”, powiedział Juan Irigoyen w programie Cadena SER.
Christensen w ostatnich latach miał problemy z regularną dostępnością. Gdy jest zdrowy, prezentuje jednak poziom, który doceniają zarówno koledzy, jak i sztab szkoleniowy.
W tej samej rozmowie przypomniano, że Jordi Cruyff określał Christensena jako bardzo dobrego zawodnika. Barcelona przedłużyła z nim współpracę, ponieważ uznano, że wrócił do formy po wcześniejszych problemach fizycznych i emocjonalnych. Nadal pozostaje pytanie, czy będzie w stanie utrzymać ciągłość treningów i występów.
Porównanie do Beckenbauera nie jest oficjalnym tytułem ani nagrodą. To opinia z szatni, ale dobrze pokazuje, jak koledzy postrzegają możliwości Christensena, kiedy może regularnie pracować z zespołem.