Atlético Madryt postawiło na żart i dystans, reagując na spekulacje związane z potencjalnymi transferami. Klub wydał oświadczenie dotyczące plotek, zamiast wchodzić w szczegóły, wybrał humorystyczny ton.
Na celowniku spekulacji znalazły się transfery Juliána Álvareza do FC Barcelony za 100 mln euro oraz zainteresowanie Atlético Bernardem Silvą z Manchesteru City. Klub zdecydował się nie rozbudowywać tych wątków i nie angażować się w medialną grę.
Największym hitem był jednak wpis na mediach społecznościowych klubu. Atlético opublikowało fałszywą ofertę transferową dla Lamine Yamala z Barcelony - absurdalnie wykładając bilety na koncert Bad Bunny, subskrypcję ABC i torbę nasion słonecznika jako „zapłatę”.
Atlético podkreśliło, że stworzenie humorystycznego posta zajęło im tylko pięć minut, co dobitnie wskazuje na dystans do tematu i podkreśla główną myśl ich odpowiedzi.
Źródło: Atlético Madryt