Diego Simeone nie ma łatwego zadania przed konfrontacją ligową Atletico Madryt z Barceloną. Z powodu licznych absencji, zespół z Madrytu stoi przed poważnym wyzwaniem.
Na murawie brakować będzie całej piątki istotnych zawodników. Rodrigo Mendoza oraz Jan Oblak wrócą do ćwiczeń dopiero po weekendzie, co mocno ograniczy wybory trenera. Nie zagrają również Pablo Barrios, Marc Pubill, ani Johnny Cardoso. Środek pola będzie obsadzony wyłącznie przez Koke Resurrecciona i Obed Vargas, co stanowi poważne wyzwanie defensywne.
🚨🇦🇷 BREAKING - Diego Simeone: “Rodrigo Mendoza will be back in training on Monday. Pablo [Barrios] is doing very well, and Pubill is progressing well to help us when needed.” pic.twitter.com/MbzFLhiHkb
— Atletico Universe (@atletiuniverse) April 3, 2026
Jedynym pozytywem dla Atletico jest obecność Alexandra Sorlotha, który po krótkiej przerwie jest już gotowy do gry, pomimo niedawnej kontuzji głowy. Simeone zaznacza postępy w rehabilitacji swoich piłkarzy i nie zamierza zmieniać dotychczasowej taktyki, mimo że docenia styl gry swojego rywala. "Futbol to zawodnicy, a nie trenerzy" - powiedział Simeone.
Mecz z Barceloną zademonstruje, czy Atletico potrafi sprostać wyzwaniu, jaki stawia przed nimi sytuacja kadrowa, i nawiązać równorzędną walkę z katalońskim potentatem.
Źródło: Atletico Universe