Hansi Flick, trener Barcelony, staje w obliczu kontrowersji po islamofobicznych okrzykach podczas meczu Hiszpanii z Egiptem. Incydenty te miały miejsce na stadionie RCDE, a jednym z zaatakowanych był Lamine Yamal. Policja już prowadzi śledztwo, a Hiszpania może spotkać się z karami finansowymi lub częściowym zamknięciem stadionu.
Sprawa przechodzi na poziom międzynarodowy, mając potencjalny wpływ na decyzję FIFA odnośnie Mistrzostw Świata 2030. Lamine Yamal zareagował, wydając oświadczenie, w którym określił okrzyki jako "niedopuszczalne". Hansi Flick skomentował: "Lamine wydał fantastyczne oświadczenie. Piłka nożna to włączenie. Frustrujące, że garstka idiotów tego nie rozumie."
🚨 Hansi Flick is a also a big admirer of Alessandro Bastoni, but before FC Barcelona can move forward, sales are required first. [@Plettigoal] pic.twitter.com/Hdi5jz2DbM
— barcacentre (@barcacentre) April 3, 2026
Głos zabrali też inni znani piłkarze. Álvaro Arbeloa, menedżer Realu Madrytu, zaznaczył, że "Hiszpania nie jest rasistowskim krajem", a Diego Simeone, trener Atletico Madrytu, podkreślił, że problem jest globalny: "To problem społeczny, nie tylko w Hiszpanii, ale na całym świecie."
🚨 BREAKING: Barrios, Pubill, Mendoza and Cardoso will NOT be available tomorrow against Barça.@mundodeportivo pic.twitter.com/PguHsKfzJn
— Atletico Universe (@atletiuniverse) April 3, 2026
Przyszłość hiszpańskiego futbolu pozostaje niewiadoma, ale jedno jest pewne - wszyscy potępiają nietolerancję i rasizm.
Źródło: Football España