FC Barcelona monitoruje Erlinga Haalanda. Napastnik Manchesteru City ma jednak kontrakt obowiązujący do 2034 roku.
Według Fichajes.net Barcelona analizuje możliwość transferu po raportach o uznaniu City za winne 114 z 115 zarzutów finansowych. Nie ma jeszcze oficjalnie ogłoszonej sankcji. Klub ma przygotowywać się do odwołania.
Sprawa dotyczy zarzutów skierowanych przez Premier League. Obejmowały one między innymi przekazywanie niepełnych danych finansowych oraz brak współpracy z dochodzeniem.
Brak klauzuli spadkowej
Manchester City potwierdził, że Haaland podpisał umowę do lata 2034 roku. Sport.es informuje, że kontrakt nie zawiera klauzuli umożliwiającej automatyczne odejście po degradacji albo innej poważnej sankcji.
Barcelona nie złożyła oferty i nie rozpoczęła formalnych negocjacji. Ewentualny transfer wymagałby zgody City oraz dużych nakładów finansowych.