Belgia przegrała z Francją 0:1 w drugiej kolejce Ligi Narodów. Jedyną bramkę zdobył Michael Olise w 88. minucie. Szczegółową ocenę meczu przedstawił Get French Football News.
Wcześniejszy tekst pozwolił odnotować wynik i decydującą akcję. Z tego spotkania wynika jednak więcej: Francja miała przewagę w budowaniu gry, ale długo nie potrafiła jej potwierdzić golem.
Debiut Da Cunhi był konkretny
Lucas Da Cunha rozpoczął mecz jako głęboko ustawiony pomocnik. Odpowiadał za rozegranie i ograniczał wpływ Youriego Tielemansa. Nie unikał podań do przodu ani zmian kierunku akcji.
Francuz trafił także w słupek. Bez gola, ale z wyraźnym udziałem w grze, zaliczył udany debiut w reprezentacji.
Wynik uratował indywidualny moment
Francja często utrzymywała się przy piłce i próbowała odbierać ją wysoko. Estéban Lepaul nie wykorzystał swoich szans, a ofensywa nie była wystarczająco dokładna w polu karnym.
W 88. minucie Olise przejął piłkę jeszcze na własnej połowie, minął kilku rywali i oddał celny strzał. Ten moment przesądził o wyniku. Francja po dwóch kolejkach ma komplet punktów i nie straciła gola.
Dla zespołu najważniejsza pozostaje regularność. Sama przewaga w posiadaniu piłki nie wystarczy, jeśli sytuacje nie będą zamieniane na bramki wcześniej niż w końcówce.