Liverpool przegrał z Manchesterem City 0:3. Przed tym spotkaniem Bradley Barcola opowiedział o trudnościach związanych z przejściem z Ligue 1 do Premier League.
Francuz zwrócił uwagę na różnicę w intensywności meczów. „Tutaj powiedziałbym, że jest bardziej fizycznie pod względem biegania. Mecze są rozgrywane od bramki do bramki”, powiedział w rozmowie z Sky Sports News.
Barcola przyznał także, że na początku przygody w Anglii miał problemy ze skurczami. „Wszystko przez to, że intensywność jest bardzo wysoka. Właśnie dlatego tu przyszedłem. To nowe wyzwanie, któremu chcę sprostać”, dodał.
Barcola przed trudnym zadaniem
W meczu z Manchesterem City skrzydłowy rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie. Liverpool do 62. minuty utrzymywał wynik 0:0, ale po drugiej żółtej kartce dla Ryana Gravenbercha gospodarze grali w osłabieniu. Goście zdobyli trzy bramki i wywieźli z Anfield komplet punktów.
Barcola został zmieniony w końcówce. Jego wypowiedź pokazuje, że adaptacja do Premier League nadal trwa. W kolejnych meczach będzie musiał poprawić skuteczność w ataku i lepiej wykorzystać szybkość, z której słynął jeszcze w Ligue 1.