Leeds United zremisowało z Manchesterem United 1:1. Bruno Fernandes grał przez 90 minut, ale jego statystyki są dalekie od poziomu oczekiwanego od kapitana. Potwierdza to pomeczowy raport Manchesteru United, który opisuje jego niecelny strzał w drugiej połowie.
W 35. minucie wynik otworzył Bryan Mbeumo. Sześć minut po przerwie wyrównał Dominic Calvert-Lewin. W meczu Premier League Manchester United miał tylko 38,7 procent posiadania piłki.
62 procent celnych podań i jedna stworzona okazja
Fernandes wykonał 37 podań, z czego 23 były celne. Do tego stworzył jedną okazję, oddał trzy strzały i raz trafił w światło bramki. Jego oczekiwane gole wyliczono na około 0,07.
Manchester United wypracował łącznie 12 okazji, lecz jego kapitan nie potrafił regularnie znaleźć sposobu na defensywę gospodarzy. Przy takiej skuteczności podań trudno było mu kontrolować ataki w preferowanych strefach.
Pracował dużo, lecz nie dał jakości
Fernandes przebiegł około 11,4 kilometra. Wspierał pressing i cofał się do rozegrania, więc pod względem zaangażowania nie można było mu wiele zarzucić.
"Jesteśmy więcej niż zdolni do wygrywania meczów" - powiedział po spotkaniu Michael Carrick. Kolejny mecz pokaże, czy United odzyska kontrolę w środku pola. Od Fernandesa będzie jednak potrzebować przede wszystkim dokładności i kreacji.
Nota 6,5/10 podsumowuje występ, w którym było dużo pracy, ale za mało decydujących zagrań.