Carlens Arcus uważa, że Haiti może zrobić kolejny krok po historycznym awansie na mistrzostwa świata. Reprezentant tego kraju w listopadzie zagra ze Stanami Zjednoczonymi w ćwierćfinale Ligi Narodów Concacaf.
W wywiadzie dla Get French Football News obrońca wrócił do udziału w mundialu. „Gra na mundialu z moim krajem? Nie mogłem marzyć o niczym lepszym”, powiedział Arcus.
Haiti zagrało na mistrzostwach świata po raz pierwszy od 1974 roku. Zespół przegrał wszystkie trzy spotkania w grupie, ale sam awans był dla zawodników i kibiców wydarzeniem historycznym. Arcus mówił również o dumie, jaką czuł, widząc reakcje swojej rodziny i haitańskiej diaspory.
Haiti zagra z USA
Reprezentacja Haiti po raz pierwszy awansowała do ćwierćfinału Ligi Narodów Concacaf. Jej rywalem będą Stany Zjednoczone. Pierwszy mecz odbędzie się w Miami, ponieważ Haiti nie dysponuje obecnie obiektami spełniającymi wymagania organizacji międzynarodowych, a sytuacja bezpieczeństwa utrudnia rozgrywanie dużych spotkań w kraju.
Arcus nie ukrywa, że brak meczów u siebie ma wpływ na drużynę. „To byłoby kłamstwo, gdybym powiedział, że to na nas nie wpływa”, przyznał. W Miami reprezentacja może jednak liczyć na liczne wsparcie kibiców pochodzących z Haiti.
Angers szuka stabilizacji
Na co dzień Arcus jest zawodnikiem Angers, które po ośmiu kolejkach zajmuje 14. miejsce w Ligue 1. Drużyna poniosła wysokie porażki ze Stade Brestois 29 i Olympique Marsylia, a następnie zremisowała 0:0 z FC Lorient.
Spotkanie z Lorient było pierwszym w tym sezonie, w którym Angers zagrało z pięcioma obrońcami. Zespół zachował czyste konto, a Arcus ocenił, że miało to znaczenie także dla mentalności drużyny. Trener Stéphane Gilli wymaga od piłkarzy elastyczności i gotowości do gry różnymi systemami.
„Bycie zespołem z dołu tabeli nie oznacza, że nie chcemy grać w piłkę”, stwierdził obrońca. W jego opinii Angers może rywalizować z mocniejszymi klubami, ale musi poprawić intensywność, koncentrację i reakcje w trudnych momentach.
60 meczów i opaska kapitana
Arcus we wrześniu po raz pierwszy pełnił funkcję kapitana Haiti. Ma 60 występów w reprezentacji. Nie wie jeszcze, czy zachowa opaskę, ale podkreśla, że nadal chce pomagać zespołowi, również młodszym piłkarzom.
Najbliższe mecze z USA pokażą, czy Haiti potrafi przełożyć mundialowe doświadczenie na kolejny etap rozwoju. Dla Arcusa będzie to także sprawdzian ambicji reprezentacji, która chce na stałe zaistnieć w czołówce regionu.