Werder Bremen zmienił model pracy przy letnich transferach. Clemens Fritz poinformował w rozmowie z „Kickerem”, że przed finalizacją każdego transferu klub chciał spotkać się z zawodnikiem osobiście.
„Tego lata położyliśmy duży nacisk na charakter. Chcieliśmy zmienić mentalność zespołu”, powiedział Fritz. Ocena nastawienia i osobowości stała się jednym z kryteriów budowy kadry.
Wcześniej Werder wykorzystywał także wideokonferencje. W tym oknie transferowym nie podpisał jednak żadnego zawodnika bez bezpośredniego spotkania. „Kiedy siedzisz naprzeciwko kogoś i patrzysz mu w oczy, masz po prostu lepsze wyczucie niż podczas rozmowy przez Microsoft Teams”, dodał Fritz.
Dyrektor sportowy przyznał, że nowe podejście oznaczało dodatkowe koszty organizacyjne. Jego zdaniem korzyść była większa, ponieważ klub mógł dokładniej ocenić ludzi, którzy mają tworzyć drużynę w sezonie 2026/27.