Pep Guardiola przystępuje z Manchesterem City do kluczowego starcia z Arsenalem w nadchodzący weekend. Manchester traci sześć punktów do lidera, ale ma jeszcze jeden mecz do rozegrania – to ostatnia szansa, by pozostać w walce o tytuł Premier League.
Spotkanie z Arsenalem ma niebagatelne znaczenie – decyduje o całym sezonie. „If we lose, yeah, it’s over” - stwierdza Guardiola, wskazując na możliwe konsekwencje. Arsenal nie triumfował w lidze od 22 lat, a remis z Bournemouth tylko wzmaga determinację City. „Today I will say to the players, ‘It’s just a football game’” - dodaje hiszpański szkoleniowiec, próbując złagodzić ciążącą na zespole presję.
Manchester City ma przed sobą trudne spotkania. Na ich drodze staną Everton, Bournemouth, Aston Villa, Burnley, Crystal Palace i Brentford. Guardiola przyznaje: „People are so demanding; from the media, supporters, everyone. I enjoy watching them. I learn a lot in many, many things” - pokazuje, jak wiele czerpie z takiego wyzwania.
Starcie z Arsenalem przekracza zwykłe ramy meczu – to walka o przyszłość klubu w lidze. Czy Manchester zbliży się do lidera, czy Arsenal zademonstruje siłę zdobytą po dwóch dekadach oczekiwania?
Źródło: CaughtOffside