Dariusz Mioduski, właściciel Legii Warszawa i ważna postać w Europejskim Stowarzyszeniu Klubów, jest rozpatrywany jako potencjalny rywal dla Gianniego Infantino w nadchodzących wyborach na prezydenta FIFA. Brytyjskie media donoszą, że część władz UEFA widzi w Mioduskim idealnego konkurenta dla obecnego lidera organizacji.
Wybory odbędą się 18 listopada 2026 roku w Maroku. Gianni Infantino, sprawujący władzę od 2016 roku, planuje kolejny start, mimo licznych kontrowersji związanych z jego rządami. Propozycja nowych zasad Klubowych Mistrzostw Świata oraz kwestie związane z organizacją mundialu w 2026 roku wywołały sprzeciw w Europie. Mioduski, jako doświadczony w międzynarodowych relacjach sportowych, został dostrzeżony jako odpowiednia osoba do przeciwstawienia się Szwajcarowi.
Ben Jacobs zaznaczył, że pewna część działaczy z Europy uważa, iż Mioduski ma odpowiednie zdolności dyplomatyczne, by zjednoczyć się przeciwko aktualnej prezydenturze. Kandydatura Polaka cieszy się również wsparciem krajów takich jak Szwecja, Norwegia, Bośnia i Hercegowina, a także nieformalne aprobaty ze strony Niemiec oraz Hiszpanii.
Oto co komentują szwedzkie media: "Europa potrzebuje silnego lidera, który chroni interesy klubów na naszym kontynencie". Mioduski, z wykształceniem z Harvardu i doświadczeniem w biznesie sportowym, staje się coraz bardziej wpływową postacią w światowym futbolu.
Chociaż Mioduski jeszcze oficjalnie nie zadeklarował swojego startu, to wzmianki o jego możliwej kandydaturze wskazują, jak dużym wsparciem cieszy się w UEFA. Przyszłe tygodnie będą kluczowe w procesie zdobywania poparcia. Ewentualna kandydatura Mioduskiego byłaby bezprecedensowym wydarzeniem w polskim sporcie.
Źródło: Onet.pl