David Ornstein skomentował publikację informacji o werdykcie w sprawie Manchesteru City. W programie „The Overlap” opisał reakcje kibiców oraz procedurę, która doprowadziła do tekstu o 114 z 115 zarzutów dotyczących naruszeń finansowych w Premier League.
"Wykonałem swoją pracę, a ten materiał leżał w interesie publicznym" - powiedział dziennikarz.
„To nie był przeciek”
Ornstein nie zgodził się z określaniem jego publikacji mianem przecieku. Podkreślił, że informacje zostały przez niego zebrane i sprawdzone przed publikacją. Po ukazaniu się tekstu dziennikarz otrzymywał w internecie krytyczne komentarze i obelgi od kibiców Manchesteru City.
"Nie odczuwam ekscytacji z powodu tego, że klub został uznany za winnego oszustwa na przemysłową skalę, czemu wciąż zaprzecza" - dodał.
Decyzja jeszcze nie kończy sprawy
Manchester City zakwestionował ustalenia komisji. Klubowy komunikat potwierdza, że City zamierza odwołać się od decyzji i nadal uważa się za niewinny.
Sankcje nie zostały jeszcze ustalone. Sprawa pozostaje więc otwarta, a jej dalszy bieg wyznaczy postępowanie odwoławcze.