Tottenham wygrał dwa mecze Premier League z rzędu. Najpierw pokonał Coventry 3:1, a następnie zwyciężył na stadionie Chelsea 2:0.
Dla zespołu Roberto De Zerbiego to ważna zmiana po słabym początku sezonu. Wygrana na Stamford Bridge była dopiero drugim takim triumfem Tottenhamu w historii występów w Premier League.
Tottenham zaczął grać odważniej
Spurs nie czekali wyłącznie na błąd przeciwnika. W meczu z Chelsea długo kontrolowali piłkę, atakowali szeroko i wywierali presję po stracie. Gospodarze mieli problemy z odpowiedzią na tempo narzucone przez drużynę De Zerbiego.
Wynik został ustalony w końcówce. Tottenham objął prowadzenie po niefortunnej interwencji bramkarza Chelsea, a drugiego gola dołożył po szybkiej, indywidualnej akcji. Zespół zachował również czyste konto.
Roberto De Zerbi podał powód poprawy
Po spotkaniu trener nie mówił wyłącznie o taktyce. W rozmowie dla oficjalnego serwisu Tottenhamu wskazał na nastawienie piłkarzy.
„Kluczem dla tego klubu, dla naszego zespołu, jest mentalność. Myślę, że teraz poprawiamy się pod tym względem”, powiedział Roberto De Zerbi.
Ta diagnoza znajduje potwierdzenie w ostatnich wynikach. Tottenham po straconym golu z Coventry odpowiedział kolejnymi trafieniami, a przeciwko Chelsea nie stracił kontroli, choć na gole musiał czekać do końcówki.
Jedna seria nie kończy pracy
Dwa zwycięstwa nie oznaczają jeszcze, że wszystkie problemy zostały rozwiązane. Następne mecze pokażą, czy Tottenham potrafi utrzymać intensywność i znaleźć sposób na zespoły, które bronią głęboko.
De Zerbi ma jednak powody do zadowolenia. Jego drużyna zaczęła przekładać odważniejszą grę na wyniki, a zwycięstwo z Chelsea może być punktem odniesienia dla kolejnych tygodni.