Dennis Seimen zaliczył udany debiut w Bundeslidze. Jego VfB Stuttgart wygrał 2:0 z SC Paderborn 07, a bramkarz zachował czyste konto przeciwko byłemu klubowi.
Seimen był wypożyczony do Paderbornu w poprzednim sezonie. Wystąpił tam we wszystkich 34 spotkaniach ligowych i pomógł drużynie awansować do Bundesligi. W sobotę wrócił na ten sam stadion już jako numer jeden VfB Stuttgart.
„To był najbardziej emocjonalny moment, jakiego doświadczyłem w karierze”, przyznał Dennis Seimen po meczu w rozmowie dla Sportschau. Po końcowym gwizdku bramkarz nie krył łez, a kibice gospodarzy nagrodzili go brawami.
Sportowo debiut miał dwa oblicza. Seimen popisał się ważnymi interwencjami, między innymi przy uderzeniu Raphaela Obermaira. Zdarzały mu się też niepewne zagrania nogami przy wyprowadzaniu piłki, co na tym poziomie szybko może prowadzić do straty kontroli.
Występ przeciwko Paderbornowi był pierwszym ligowym meczem Seimena po urazie uda. Wcześniej zastępował go Fabian Bredlow. Sebastian Hoeneß przed sezonem wskazał jednak młodszego bramkarza jako pierwszy wybór i po sobotnim spotkaniu nie ma powodów, by zmieniać tę hierarchię.
Przed debiutem analizowaliśmy już w tekście decyzję Hoeneßa dotyczącą obsady bramki. Czyste konto na stadionie byłego klubu potwierdziło, że Stuttgart może spokojnie rozwijać młodego golkipera, jednocześnie korzystając z doświadczenia Bredlowa.