Eintracht Frankfurt wygrał z 1. FC Köln 1:0. Gola w 77. minucie strzelił Younes Ebnoutalib. Dla gospodarzy było to pierwsze zwycięstwo u siebie w tym sezonie.
Trener Köln René Wagner ustawił zespół z pięcioma obrońcami. Rozwiązanie działało w pierwszej połowie. Po przerwie Frankfurt przejął inicjatywę, a goście nie potrafili utrzymać piłki wystarczająco długo.
Wagner o ustawieniu Köln
Wagner wyjaśnił, że decyzja nie była reakcją na poprzednie spotkanie. „Pracowaliśmy nad tym ustawieniem od dawna. Chcieliśmy zyskać większą elastyczność taktyczną”, powiedział szkoleniowiec.
Köln broniło w układzie 5-3-2. Joël Schmied, Jahmai Simpson-Pusey i Luka Lochoshvili grali w środku obrony, a Borna Sosa i Sebastian Sebulonsen zajmowali pozycje wahadłowych. W pierwszej części meczu Marius Bülter miał dwie sytuacje po kontratakach.
Gospodarze poprawili grę po przerwie
Frankfurt po zmianie stron częściej odzyskiwał piłkę na połowie Köln. Goście cofnęli się zbyt głęboko i mieli problemy z wyprowadzeniem ataku.
„Przez pierwsze 20–25 minut drugiej połowy nie byliśmy w stanie sprawić im problemów. Utknęliśmy zbyt głęboko”, przyznał Wagner.
Saïd El Mala ocenił, że rywal po przerwie zwiększył intensywność. „Nagle stali się bardziej agresywni. Dlaczego? Nie wiem. W pierwszej połowie byli zupełnie bez życia”, powiedział zawodnik.
Marvin Schwäbe krytycznie ocenił zachowanie obrońców przed stratą gola. Oficjalny serwis Köln opublikował po meczu wypowiedzi Wagnera, Schwäbego i Bültera.
Pięcioosobowa obrona pozostaje dla Köln dodatkową opcją. Mecz we Frankfurcie pokazał jednak, że samo ustawienie nie wystarczy, jeśli zespół po przerwie traci odległości między formacjami.