W emocjonującym meczu FC Barcelona pokonała Racing Santander 7:2. Pierwsza połowa, pełna dynamiki, ustawiła ton spotkania, przynosząc pięć bramek i dramatyczne momenty.
Barcelona szybko zaczęła narzucać tempo. Już w 8. minucie João Cancelo, po podaniu Lamine'a Yamala, zdobył pierwszego gola. Gospodarze korzystali z formacji 4-3-3, aby skutecznie atakować skrzydłami, podczas gdy Racing próbował nadążyć ustawieniem 4-1-3-2.
Raphinha błyszczy na boisku
W 25. minucie Barcelona zdobyła drugi gol. Raphinha wykorzystał rzut karny, zwiększając przewagę. Racing, mimo szybkiej odpowiedzi w postaci gola Maguette Gueye'a, musiał ustąpić tempa gospodarzy. Do przerwy Raphinha i samobójcze trafienie Asiera Villalibre ustaliły wynik na 4:1.
Barcelona miała jeszcze szansę na dodatkowe trafienie z rzutu karnego, lecz Lamine Yamal nie pokonał bramkarza, co pokazało, że Racing potrafił stawić opór, choć krótko.
Racing próbował walczyć, ale Barcelona kontrolowała grę
Po przerwie Racing próbował wrócić, gdy Yassir Zabiri zdobył bramkę w 65. minucie, zmniejszając stratę na 4:2. Jednak Raphinha szybko odpowiedział kolejnym karnym, kompletując swój hat-trick. Karim Adeyemi brał aktywny udział, wypracowując ten rzut karny.
Na 79. minutę Gabriel Jesus szturmował pole karne, podnosząc rezultat na 6:2. Zamknięcie meczu należało do Lamine'a Yamala, który ustalił wynik na 7:2 po szybkiej kontrze i podaniu Adeyemiego.
FC Barcelona (4-3-3): Joan García; Eric García, Andreas Christensen, Gerard Martín, João Cancelo; Dani Olmo, Rodri, Pedri; Lamine Yamal, Raphinha, Karim Adeyemi.
Racing Santander (4-1-3-2): Julen Agirrezabala; Manu Hernando, Pedro Felipe, Facundo González, Aarón Martín; Matteo Prati; Sergio Canales, Maguette Gueye, Íñigo Sáinz-Maza; Asier Villalibre, Juan Carlos Arana.
FC Barcelona pokazała siłę ofensywną, a Raphinha był kluczową postacią, mając ogromny wkład w zwycięstwo. Racing, mimo zdobycia dwóch bramek, nie zdołał utrzymać równowagi w obronie.