Franck Haise mógł trafić do Anglii. Trener Rennes odrzucił jednak rozmowy z Brighton, Evertonem i Nottingham Forest.
W wywiadzie dla So Foot Haise wyjaśnił, że oferty pojawiły się w czasie jego pracy w RC Lens. Nie zdecydował się na dalsze negocjacje, bo nie czuł się gotowy do pracy w Premier League.
„To ja za każdym razem odmawiałem dalszych rozmów, ponieważ nie czułem się gotowy”, powiedział.
Największym problemem była znajomość języka. „Wciąż uważam, że mój angielski jest niewystarczający do komunikacji, rozmów z piłkarzami i sztabem”, przyznał Haise.
Francuz dodał, że od prawie tysiąca dni korzysta z Duolingo. „Staram się nad tym pracować. Być może sam postawiłem sobie tę barierę”, stwierdził.
Haise nie zamknął sobie drogi do pracy w Anglii. Na dziś pozostaje jednak trenerem Rennes, a jego decyzja pokazuje, jak dużą wagę przywiązuje do komunikacji w zespole.