Raków Częstochowa odnosi zwycięstwo nad Lechią Gdańsk 2:1 na Polsat Plus Arena Gdańsk. Kluczowy gol padł w doliczonym czasie gry, co przypieczętowało wygraną gości.
Pierwsza połowa: Mocny start i szybkie wyrównanie
Lechia Gdańsk rozpoczęła z impetem, zdobywając prowadzenie w 10. minucie z rzutu karnego, który wykorzystał Tomáš Bobček. Karnego podyktowano po przewinieniu Oskara Repki na Kacprze Sezonience. Jednak Raków Częstochowa szybko odpowiedział wyrównującym golem Oskara Repki w 20. minucie, celując w prawy górny róg bramki.
Druga połowa: Zacięta walka do końca
Druga część spotkania to walka o każdy centymetr murawy. Lechia próbowała przejąć inicjatywę, lecz bramkarz Rakowa Częstochowa, Oliwier Zych, nie dał się pokonać. Decydujący cios nadszedł w doliczonym czasie, gdy Jonatan Braut Brunes zdobył bramkę po podaniu od Abrahama Ojo.
Podsumowanie: Siła Rakowa
Pomimo dobrego startu Lechii, Raków Częstochowa pokazał, że gra do ostatniego gwizdka. Dzięki tej wygranej umocnił swoją pozycję w czołówce tabeli Ekstraklasy. Lechia musi się teraz skupić na poprawie przed następnymi meczami. To spotkanie pełne emocji długo pozostanie w pamięci kibiców.
Lechia Gdańsk: A. Paulsen; T. Wójtowicz, M. Diachuk, M. Rodin, M. Vojtko; C. Mena, R. Kapič, I. Zhelizko, A. Ćirković; T. Bobček, K. Sezonienko
Raków Częstochowa: O. Zych; P. Dawidowicz, B. Racovițan, S. Svarnas; F. Tudor, O. Repka, M. Bulat, Jean Carlos; P. Makuch, J. Braut Brunes, I. Brusberg