Malang Sarr miał zostać zaatakowany pod koniec lipca w Marbelli. Do zdarzenia doszło w hotelu, w którym francuski obrońca przebywał podczas przygotowań do sezonu. Sprawę opisała L’Équipe.
Relacja mówi o kilku mężczyznach, którzy mieli wejść do hotelowej restauracji i wyprowadzić zawodnika do baru. Sarr miał zostać uderzony. Piłkarz nie potwierdził całej przedstawionej wersji. Część świadków miała jednak potwierdzić przebieg zdarzenia.
Tłem miał być spór o prowizję. Sarr, który wcześniej grał w Chelsea oraz RC Lens, podpisał trzyletni kontrakt z nowym saudyjskim klubem. Wartość umowy określono na około 15 milionów euro.
Obrońca miał sam negocjować warunki. Jeden z agentów, który liczył na udział w transferze, miał poczuć się pominięty. Według opisu wysłał na miejsce swoich współpracowników.
Sarr odmówił zapłaty. Interwencja policji zakończyła zajście, a funkcjonariusze wszczęli postępowanie.