Manu Koné nie zmienił klubu. Pomocnik pozostał w AS Romie i podczas konferencji prasowej reprezentacji Francji skomentował sytuację: "Działy się rzeczy. Jestem w Romie. Jestem skupiony. Mamy cele. Jestem piłkarzem Romy i dam z siebie 100 procent dla tego klubu."
W letnim oknie transferowym zawodnik był łączony przede wszystkim z Chelsea. Z informacji opublikowanych przez Romę wynika, że klub z Londynu pytał o Francuza w ostatnim dniu okna, ale nie złożył oficjalnej oferty.
Wcześniej w kontekście 25-latka wymieniano także Arsenal oraz Manchester United. Jedną z alternatyw dla Chelsea miał być Lamine Camara z AS Monaco. Ostatecznie Koné został w Romie.
Francuz ma za sobą udany mundial. W nowym sezonie wystąpił już sześć razy we wszystkich rozgrywkach i strzelił dwa gole. Jego deklaracja wskazuje, że obecnie koncentruje się na grze dla rzymskiego klubu.