Sprawa Manchesteru City może zakończyć się w ciągu sześciu tygodni. Taką informację przekazał Martin Keown w programie talkSPORT. Były obrońca Arsenalu zaznaczył, że mówi o pogłoskach.
„Słyszę pogłoski, że wszystko zakończy się za kilka tygodni”, powiedział Keown.
Keown dodał, że za około sześć tygodni powinno być wiadomo, co wydarzy się w postępowaniu. Ocenił, że kara może być niższa od przewidywanej. Wspomniał o wysokiej grzywnie zamiast degradacji lub dużej kary punktowej.
Manchester City czeka na wynik odwołania
Postępowanie dotyczy naruszeń przepisów finansowych Premier League w sezonach 2009/10–2017/18. Niezależna komisja uznała klub za winny między innymi nieprawidłowości finansowych i niewystarczającej współpracy z ligą.
Premier League podała, że możliwe sankcje obejmują grzywnę, odjęcie punktów oraz inne kary sportowe. Manchester City odwołał się od werdyktu 1 października. Klub utrzymuje, że jest niewinny.
Nie potwierdzono jeszcze ani terminu zakończenia sprawy, ani rodzaju kary. Wypowiedź Keowna pozostaje jego relacją z zasłyszanych informacji.