Olivier Giroud wrócił na Emirates Stadium, ale jego Lille przegrało z Arsenalem 0:3 w Lidze Mistrzów. Po meczu napastnik zdradził, że Mikel Arteta zaprosił go do szatni. Rozmowę zawodnika po spotkaniu pokazał CANAL+.
Giroud pojawił się na boisku w 77. minucie. Wcześniej oglądał z ławki, jak Arsenal zdobywa trzy bramki. Mimo porażki Francuz został pożegnany przez kibiców gospodarzy owacją.
„Mikel powiedział mi, żebym przyszedł do szatni, żebyśmy mogli razem przeżyć tę chwilę. To było wspaniałe, niesamowite uczucie”, powiedział Giroud. Napastnik podkreślił też, że fani Arsenalu nie zapomnieli o jego pięciu i pół roku w Londynie.
Wynik oznacza, że Lille nie zdobyło punktów w meczu z jednym z faworytów rozgrywek. Arsenal po przerwie wykorzystał przewagę, a francuski zespół nie znalazł sposobu, by zagrozić gospodarzom w ich polu karnym.