Paris Saint-Germain wygrało z FC Barceloną 4:2. W 3. kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów gospodarze dwa razy tracili prowadzenie, ale końcówka należała do nich. Szczegóły wyniku i zmian potwierdza raport PSG. Co pokazał ten mecz?
Hernández odpowiedział trenerowi
Lucas Hernández dostał miejsce w podstawowym składzie PSG. Miał pilnować Lamine’a Yamala i przez dużą część spotkania ograniczał jego możliwości. W 72. minucie obrońca zdobył bramkę głową po rzucie rożnym.
Yamal później trafił do siatki, ale występ Hernándeza dał Paris Saint-Germain dodatkowe rozwiązanie. Luis Enrique może teraz częściej korzystać z doświadczonego obrońcy.
Doué był najważniejszy w ofensywie
Désiré Doué otworzył wynik w 38. minucie. Francuz nie ograniczał się do gry przy linii. Schodził do środka i brał udział w szybkich atakach PSG.
To miało znaczenie po kontuzji Ousmane’a Dembélé. Napastnik zszedł już w 20. minucie. Później boisko opuścił także Khvicha Kvaratskhelia. Mimo tych zmian PSG nadal miało zawodnika, który potrafił zrobić różnicę. Był nim Doué.
PSG ma problem z dostępnością graczy
Dembélé i Kvaratskhelia nie dokończyli meczu, a wcześniej zmieniony został również Marquinhos. Przy krótkiej ławce rezerwowych każdy taki przypadek może wpłynąć na kolejne spotkania.
Po meczu z Manchesterem City Dembélé żartował na antenie Canal+: "Po przerwie reprezentacyjnej wyjechałem na urlop. Właściwie mogę poprosić o kolejny" - powiedział. Luis Enrique oszczędza swoich zawodników, ale mecz z Barceloną pokazał, że rotacja nie gwarantuje pełnego spokoju.
Wcześniej opisaliśmy oceny piłkarzy po meczu. Teraz dla PSG najważniejsze będzie poznanie stanu zdrowia Dembélé i Kvaratskhelii. Wynik jest korzystny, lecz kalendarz nie daje dużo czasu na odpoczynek.