Real Madryt żegna się z Ligą Mistrzów po dwumeczu z wynikiem 6-4 na korzyść Bayernu Monachium. Sędziowanie Slavko Vincicia wzbudziło wiele emocji. Eduardo Camavinga ujrzał czerwoną kartkę za dwie żółte, z czego druga była dla opóźniania gry. Jude Bellingham nie ukrywał oburzenia: "To żart. To niemożliwe, by to była żółta kartka. Dwa faule i dwie żółte."
Swoje zdanie wyraził też Antonio Rudiger: "Widzieliście to, prawda? Naprawdę, lepiej żebym nic nie mówił. Czy widzieliście kiedyś coś takiego? Ugh."
Pechowy mecz spotkał również Ardę Gülera, który po meczu otrzymał czerwoną kartkę za protesty, co skutkuje zawieszeniem w przyszłym sezonie Ligi Mistrzów.
Kapitan Realu Madryt, Dani Carvajal, razem z trenerem Alvaro Arbeloi, muszą myśleć o odbudowie drużyny. Frustracja wśród piłkarzy i kontrowersje wokół decyzji arbitra jeszcze długo będą tematem w stolicy Hiszpanii.
Źródło: Football España