Real Madryt w oficjalnym komunikacie zażądał natychmiastowej dymisji Javiera Tebasa z funkcji prezesa LaLigi oraz wiceprezesa Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej.
To reakcja na wpis Tebasa w mediach społecznościowych. Prezes LaLigi porównał sposób działania Real Madryt i klubowej telewizji do mechanizmów propagandy Josepha Goebbelsa. Zastrzegł przy tym, że chodziło mu o techniki propagandowe, a nie o nazistowską ideologię.
Tomás Gonzalez Martin y Jesus Urdiola , cada día resulta más difícil distinguir vuestros artículos de un comunicado de la dirección del Real Madrid.Tomas sobretodo te has convertido en su portaCOZ oficial, hasta el extremo de utilizar expresiones idénticas a las que he escuchado… pic.twitter.com/RT5y7HQSC8
— Javier Tebas Medrano (@Tebasjavier) October 16, 2026
Władze Realu uznały te słowa za niedopuszczalne i obraźliwe. W komunikacie podkreśliły, że Tebas zajmuje dwa ważne stanowiska w hiszpańskiej piłce, a jego wypowiedzi są kolejnym atakiem na klub, prezesa oraz jego media.
"Real Madryt uważa, że powtarzające się wypowiedzi i zachowania Javiera Tebasa pozbawiają go instytucjonalnych kwalifikacji do dalszego pełnienia zajmowanych funkcji" - napisał klub.
Official Statement.https://t.co/cueXtdga07
— Real Madrid C.F. 🇬🇧🇺🇸 (@realmadriden) October 16, 2026
W dalszej części oświadczenia klub wrócił także do sprawy Negreiry. FC Barcelona jest w niej wymieniana w kontekście wieloletnich płatności na rzecz wiceprezesa Komitetu Technicznego Arbitrów. Real Madryt domaga się pełnego wyjaśnienia tej sprawy oraz szerokiej reformy systemu sędziowskiego i struktur federacyjnych.
Spór na linii Real Madryt, LaLiga i Javier Tebas ponownie wyszedł poza sportową debatę. Najbliższe reakcje pokażą, czy żądanie dymisji pozostanie elementem publicznej wymiany stanowisk, czy przerodzi się w kolejny konflikt instytucjonalny.