Ryan Gravenberch może ponownie zostać ustawiony na prawej obronie Liverpoolu. Andoni Iraola sprawdził ten pomysł w meczu z Villarrealem, a przed niedzielnym spotkaniem z Brighton musi zdecydować, czy warto do niego wrócić.
Liverpool wygrał z Villarrealem 4:3. Po zmianie stron Ryan Gravenberch zszedł z pozycji pomocnika i zajął miejsce na prawej stronie defensywy. Wcześniej boisko opuścił Ronald Araujo.
„Ryan mógł wykonywać oba zadania: bronić, podążając za zawodnikiem schodzącym do środka, a także radzić sobie na zewnątrz w pojedynkach jeden na jednego”, tłumaczył Iraola w oficjalnej relacji Liverpoolu.
Wszechstronność może pomóc Liverpoolowi
Pomysł nie jest przypadkowy. Gravenberch potrafi utrzymać się przy piłce i wyprowadzić ją spod pressingu. Z prawej obrony może więc wspierać środek pola, zamiast ograniczać się do gry przy linii.
W meczu z Brighton takie rozwiązanie może być przydatne, ale niesie też ryzyko. Liverpool potrzebuje odpowiedniej asekuracji, ponieważ rywal potrafi szybko atakować wolne przestrzenie.
Alternatywą pozostaje Araujo. Urugwajczyk jest nominalnym środkowym obrońcą, lecz może występować także z prawej strony. Ostateczny wybór zależy od tego, czy Iraola będzie chciał przede wszystkim zabezpieczyć defensywę, czy zyskać dodatkowego pomocnika w fazie posiadania piłki.
Liverpool Echo wskazuje Gravenbercha jako jednego z kandydatów do gry na prawej obronie. Na razie nie ma jednak potwierdzenia składu. Odpowiedź przyniesie dopiero przedmeczowa decyzja Iraoli.