Tom Bischof wyjaśnił po remisie Bayernu Monachium z Arsenalem 2:2, dlaczego Harry Kane schodził do środka pola. Pomocnik mówił także o pojedynkach z Declanem Rice’em w meczu Ligi Mistrzów.
W rozmowie pomeczowej z DAZN, opisanej przez Get Football News Germany, Bischof powiedział o rywalu: „To nie był pierwszy lepszy rywal. Trzeba wejść w pojedynek, być trochę uciążliwym, cały czas obecnym i działać mu na nerwy”.
Bischof rozpoczął spotkanie w środku pola obok drugiego pomocnika Bayernu. Bayern przegrywał po trafieniu Arsenalu, ale przed przerwą wyrównał kanadyjski obrońca po podaniu Kane’a. W drugiej połowie napastnik wykorzystał rzut karny. Rice zdobył bramkę na 2:2 w 82. minucie.
„To był element naszego planu” - tak Bischof opisał głębokie ustawienie Kane’a. „Harry często cofa się do pozycji numer sześć. Ma niesamowite podanie i otwiera dla nas przestrzeń. Jest kimś więcej niż tylko napastnikiem”.
Wypowiedź Bischofa wskazuje, że rola Kane’a w rozegraniu jest stałym elementem założeń Bayernu, także wtedy, gdy zespół gra bez podstawowego organizatora gry.