Wisła Kraków rozpoczęła sezon Ekstraklasy od zwycięstwa na swoim stadionie, pokonując GKS Katowice 2:1. To znaczący krok dla drużyny Mariusza Jopa, która pokazała swoje ambicje na ligową stabilizację.
Decydujący moment: karny dla Wisły i akcja Gigera
Początek meczu dominował GKS Katowice pod względem posiadania piłki, ale to Wisła była skuteczniejsza. Przełomową sytuacją była 54. minuta, gdy Marcin Wasielewski sfaulował w polu karnym, a Marko Božić zamienił jedenastkę na bramkę. Cztery minuty później, po znakomitym dośrodkowaniu Raoula Gigera, Jordi Sánchez głową zdobył drugiego gola. Giger wyróżnił się jako najlepszy zawodnik meczu, świetnie operując na boku defensywy.
VAR zamieszał, ale Wisła z punktami
Po drugim golu dla Wisły VAR anulował kolejne trafienie Sáncheza z powodu spalonego, co wywołało ożywienie wśród gości. Szymon Bartlewicz w ostatnich minutach zdobył kontaktową bramkę dla GKS, ale Wisła utrzymała prowadzenie. To nie tylko dobre otwarcie sezonu, ale także dowód, że taktyka 4-4-1-1 zastosowana przez Jopa jest skuteczna.
Statystyki: Przewaga Wisły w skuteczności
Wisła oddała 20 strzałów, podczas gdy GKS zanotował 14 prób, mimo większej kontroli piłki. Strategia gospodarzy opierała się na szybkich kontratakach, co przyniosło sukces. Mariusz Jop zbalansował defensywę z pressingiem, podczas gdy formacja 3-4-3 GKS-u nie mogła znaleźć drogi do skuteczności w ataku.
Składy
Gospodarze: Marcel Łubik – Raoul Giger, Alan Uryga, Maxence Maisonneuve, Jakub Krzyżanowski – Maciej Kuziemka, Kacper Duda, James Igbekeme, Marko Božić – Frederico Duarte – Jordi Sánchez
Goście: Gabriel Kobylak – Lukas Klemenz, Arkadiusz Jędrych, Pau Resta – Marcin Wasielewski, Kacper Łukasiak, Bartosz Wolski, Borja Galán – Eman Marković, Ilia Shkurin, Bartosz Nowak