Włochy wygrały z Turcją 4:1 w meczu Ligi Narodów UEFA. W pierwszej połowie zdobyły trzy bramki.
Roberto Mancini przed spotkaniem zdecydował, że dziesięciu zawodników zostanie w Coverciano. Wśród nich był Nicolò Barella. Selekcjoner chciał ograniczyć obciążenia związane z podróżą i zobaczyć młodych piłkarzy w meczu.
„Jeśli nie zobaczymy ich w meczu, nie mogę ocenić, czy są zdolni odgrywać ważną rolę, podczas dwóch treningów tego nie widać” - powiedział Mancini w rozmowie dla Rai Sport, opublikowanej przez „La Gazzetta dello Sport”.
Gole dla Włoch zdobyli Alessandro Bastoni, Davide Frattesi, Michael Kayode i Francesco Pio Esposito. Turcja odpowiedziała jednym trafieniem Barışa Alpera Yılmaza.
Była to reakcja na porażkę 0:2 z Belgią w pierwszej kolejce. Wcześniej informowaliśmy, że bracia Esposito mogli przejść do historii reprezentacji. W Bursie Francesco Pio Esposito zdobył bramkę, a Sebastiano również pojawił się w wyjściowym składzie.
Włochy mają trzy punkty w grupie A1. W kolejnym spotkaniu zmierzą się z Francją.
Zwycięstwo w Turcji dało Manciniemu dobry punkt wyjścia do dalszych decyzji dotyczących odmładzania kadry.