Roberto Mancini zabrał głos po meczu Włoch z Francją. Spotkanie Ligi Narodów zakończyło się remisem 1:1.
Michael Olise dał Francji prowadzenie w drugiej połowie. Wyrównał Alessandro Bastoni, który wykorzystał błąd gospodarzy przy wyprowadzeniu piłki. Francuzi kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Dayota Upamecano.
„Wiedzieliśmy, że będzie bardzo trudno. Dobrze, że niewiele dopuściliśmy do głosu rywala. Zrobiliśmy wiele świetnych rzeczy”, powiedział Mancini.
Trener podkreślił także organizację gry swojej drużyny. „Broniliśmy i atakowaliśmy jako zespół, to był pozytywny wieczór”, dodał.
Remis oznacza punkt dla Włoch w wymagającym spotkaniu wyjazdowym. Dla Manciniego był to sprawdzian reakcji zespołu po stracie gola i gry przeciwko rywalowi, który przez końcówkę meczu miał o jednego zawodnika mniej.