Yuito Suzuki zdobył cztery bramki w czterech pierwszych kolejkach Bundesligi. Pomocnik SC Freiburg trafił także w zremisowanym 2:2 spotkaniu z Eintrachtem Frankfurt. W poprzednim sezonie na cztery gole ligowe pracował przez 25 występów.
Największy postęp widać w skuteczności i grze fizycznej. Celność podań Japończyka wzrosła z 78 do 89 procent, a skuteczność pojedynków powietrznych z 30 do 50 procent.
Większa rola w zespole
Suzuki dołączył do Freiburga z Brøndby za ponad 7 milionów euro. W pierwszych tygodniach miał problemy z fizycznością niemieckiej ligi. Później wywalczył miejsce w składzie. W poprzednim sezonie zanotował dziewięć goli i siedem asyst we wszystkich rozgrywkach.
W tym sezonie 24-latek jest jednym z najważniejszych zawodników drużyny. Może grać za napastnikiem, podawać do partnerów i wchodzić w pole karne. Jego maksymalna prędkość wynosi 35,5 km/h.
Po odejściu Johana Manzambiego do Newcastle SC Freiburg rozłożył obowiązki Szwajcara na kilku piłkarzy. Suzuki przejął część odpowiedzialności za kreowanie akcji.
Schuster wskazał kluczowy element
Trener Julian Schuster uważa, że poprawa wykończenia wynika z codziennej pracy. „W zeszłym roku może trafiał trzy razy na dziesięć prób, a teraz jesteśmy już przy siedmiu na dziesięć. Kiedy się tak poprawiasz, możesz działać odważniej, a to widać w wykończeniu”, powiedział, cytowany przez Get German Football News.
Ważna dla Freiburga jest również współpraca Suzuki z Igorem Matanoviciem. Napastnik określił ją jako „ślepe porozumienie”. Po czterech meczach zespół ma dziesięć punktów i dwanaście goli. Suzuki odpowiada za część ofensywnej produkcji, ale jego rola obejmuje także pracę bez piłki.