Bruno Fernandes miał zostać rezerwowym Manchesteru United jeszcze przed wypowiedzią po meczu z Como. Michael Carrick miał ocenić jego występ i na tej podstawie zdecydować o zmianie w składzie.
Według Daily Mail Carrick podjął tę decyzję po porażce 1:4, ale przed poznaniem komentarzy kapitana. Fernandes zszedł z boiska w 67. minucie. Kilka dni później nie wystąpił w spotkaniu z Bournemouth.
Po meczu z Como pomocnik odniósł się do taktyki United. „To decyzja sztabu, by nie pressować jeden na jednego i zostawiać trochę miejsca za linią obrony”, powiedział Fernandes. Jego zdaniem zespół powinien odważniej naciskać na rywala.
Kapitan nie zagrał z Bournemouth
Manchester United przegrał z Bournemouth 0:3. Fernandes był niewykorzystanym rezerwowym, a Michael Carrick określił wybór składu jako decyzję czysto piłkarską.
Wcześniej informowaliśmy, że Carrick i Fernandes spotkali się po tym meczu, aby wyjaśnić napiętą sytuację. Kapitan mógł wrócić do planów trenera, ale nie było pewności, czy od razu znalazłby się w podstawowej jedenastce.
Jeżeli opis kolejności wydarzeń jest prawidłowy, ławka dla Fernandesa była przede wszystkim decyzją sportową. Publiczna krytyka zwiększyła presję, lecz nie musiała być jej początkiem.