6. kolejka Bundesligi przyniosła pięć indywidualnych występów o bezpośrednim wpływie na wynik. Najlepszym przykładem jest Luis Díaz, który zdobył trzy bramki w zwycięstwie Bayernu Monachium nad RB Lipsk 6:1.
W meczu Bayeru Leverkusen z Freiburgiem wynik zmienił Ibrahim Maza. Algierczyk wyrównał na 1:1, a następnie przygotował akcję, po której Patrik Schick zdobył zwycięską bramkę. Leverkusen wygrał 2:1.
Jedynym strzelcem w spotkaniu Schalke z Mainz był Phillip Tietz. Trafił w 24. minucie. To jego piąty gol w sześciu meczach sezonu, a Mainz odniosło trzecie kolejne wyjazdowe zwycięstwo.
Lukas Petkov zdobył bramkę i zanotował asystę w spotkaniu Elversbergu z Augsburgiem. Gospodarze wygrali 4:3. Petkov otworzył wynik po dobitce własnego rzutu karnego, a w 89. minucie podał do autora czwartego gola.
Decydujące trafienie w meczu Hamburga z VfB Stuttgart zdobył Miro Muheim. Jego strzał z około 25 metrów dał gospodarzom wygraną 1:0. „Czuję się niesamowicie i wciąż jeszcze tego do końca nie przyswoiłem”, powiedział po spotkaniu w wypowiedzi przytoczonej przez Bundesligę.
Díaz dostarczył najwięcej bramek, ale pozostali zawodnicy również bezpośrednio przełożyli swoje akcje na punkty. To najważniejszy wniosek z tej serii spotkań Bundesligi.