Borussia Dortmund zareagowała na krytykę gestu Felixa Nmechy. Niemiec po dwóch golach w meczu w Bundeslidze z SV Elversberg pokazał celebrację z wyimaginowaną koroną.
Gest jest kojarzony z kampanią "The King's Return" oraz siecią "Ballers in God". Fanowska i wspierająca sekcja klubu zażądała wyraźnego oddzielenia osobistej wiary zawodnika od działalności organizacji. W swoim stanowisku odwołała się do materiałów ARD Monitor i Sportschau.
Borussia Dortmund zabrała głos
Klub nie zamierza ignorować sprawy. W odpowiedzi na zapytanie SID podkreślił, że szanuje wolność religijną, ale chce odnieść się do pytań i dyskusji, które pojawiły się po geście Nmechy. Według Sport1 Borussia Dortmund zapowiedziała rozmowę z zawodnikiem.
„Dla Borussii Dortmund istotne jest poważne traktowanie uwag i potrzeb płynących ze środowiska kibiców oraz zajęcie się nimi”, przekazał klub.
BVB jednocześnie stanął w obronie piłkarza. Klub ocenił, że Nmecha od pierwszego dnia w Dortmundzie zachowuje się respektująco i swoim codziennym postępowaniem nie daje powodów do podważania tej oceny. Rozmowa ma dotyczyć gestu i jego odbioru wśród kibiców, a nie samego prawa do wyznawania religii.
Dwie bramki Nmechy nie zamknęły tematu
Nmecha trafił do siatki w 55. i 71. minucie spotkania z Elversbergiem. Borussia wygrała 2:1, ponieważ goście odpowiedzieli tylko golem Noela Futkeu w 81. minucie.
Sportowo pomocnik był najważniejszą postacią meczu. Po końcowym gwizdku ponownie wrócił jednak temat jego celebracji. Kolejnym etapem będzie bezpośrednia rozmowa Nmechy z przedstawicielami klubu.
Źródło: Sport1