Aleksandar Vuković znalazł się w trudnej sytuacji. Jego drużyna znów przegrała w samej końcówce meczu, tracąc punkty w doliczonym czasie. Ostatnie starcie z Radomiakiem Radom pogłębiło tę czarną serię.
W starciu z Radomiakiem długo utrzymywała się równowaga. "Mecz przez siedemdziesiąt kilka minut przebiegał tak, jakbyśmy chcieli" - stwierdził Vuković.
Zespół Vukovicia prowadził, lecz po raz kolejny przegrał, tracąc punkty w końcowych minutach. To już trzecie takie spotkanie z rzędu. "To boli, szczególnie że prowadziliśmy, więc mieliśmy szansę na chociaż jeden punkt" - dodał trener.
Ekipa Vukovicia przebywa w strefie spadkowej i desperacko potrzebuje punktów, aby się z niej wydostać. Szkoleniowiec jednak unika dalekosiężnych prognoz:
"Nie chcę mówić nic o kolejnych pięciu meczach, bo do każdego z nich podchodzimy indywidualnie" - podkreślił Vuković.
Jedno jest pewne - presja na zespole i trenerze rośnie. Bez wygranych utrzymanie w lidze jest zagrożone. Aleksandar Vuković musi znaleźć sposób, by jego drużyna przestała tracić punkty w końcówkach.
Źródło: Widzew Łódź