Roma chce wzmocnić kadrę w styczniu. Zespół traci część przewagi po przerwie, a dostępne zmiany nie zawsze pozwalają utrzymać poziom gry.
Roma oddaje w drugich połowach o 20 strzałów mniej niż przed przerwą. Spadają również xG, odbiory i liczba kontaktów z piłką w polu karnym przeciwnika. W pierwszych 45 minutach straciła trzy gole, po przerwie 15, w tym dziewięć w końcowych fragmentach spotkań.
Problem dotyczy także środka pola. Przed meczem z Manchesterem United Gian Piero Gasperini powiedział: „Jeśli brakuje Pellegriniego, Dybali i Konégo w tych samych formacjach, musimy się dostosować. W środku pola mamy ograniczone możliwości”. Wypowiedź opublikowała La Gazzetta dello Sport.
Roma musi radzić sobie bez Paulo Dybali i Manu Konégo. Jednocześnie klub przygotowuje listę zawodników, którzy mogą zwiększyć rywalizację w ataku.
Gittens jednym z kandydatów
Wcześniejszy materiał o planach Romy na styczeń wskazywał Jamiego Bynoe-Gittensa. Skrzydłowy Chelsea Londyn pozostaje jednym z rozważanych nazwisk. Drugim wariantem jest Endrick z Realu Madryt.
Roma analizuje także kandydatury Jamiego Lewelinga z VfB Stuttgart oraz Giorgiego Kvernadzego z Frosinone. Priorytetem jest zawodnik ofensywny, najlepiej na zasadzie wypożyczenia. Możliwe jest również pozyskanie pomocnika.
W poprzednim sezonie Roma sprowadziła zimą Donyella Malena. Obecne działania mają podobny cel: zwiększyć liczbę opcji i ograniczyć spadki intensywności w drugich połowach.